Polecamy książkę

zmierzch tudorow

Sephora Trend Report

sephora

Kalendarium

February 2019
Mo Tu We Th Fr Sa Su
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 1 2 3

Duchy Zamku w Golubiu

ogniska_zamek_golubskiMury dawnej twierdzy krzyżackiej majestatycznie górują nad Golubiem-Dobrzyniem, budząc ciekawość i wyobraźnię obserwatora. Twierdza zbudowana na wzgórzu na prawym brzegu rzeki Drwęcy, będący wówczas szlakiem wodnym, który przy brodzie krzyżował się z lądowym – wiodącym z Mazowsza, dawał jej względy geograficzno-strategiczne. Drwęca stanowiła naturalną granicę między ziemią chełmińską i dobrzyńską, przez całe wieki rozdzielając położone po obu jej stronach wsie, a potem miasta – Golub i Dobrzyń. Gdy w 1231 r. Krzyżacy zajęli ziemię chełmińską, rzeka stała się granicą między Polską a Państwem Krzyżackim.


zamek_golubskiW 1258 r. Golub wraz z okolicą został oddany przez komtura dzierzgońskiego Konrada Stange biskupowi włocławskiemu Wolimirowi, ale wkrótce Zakonowi zaczęło zależeć na dostępie do brodu, ponieważ bród ten stał się ważnym przejściem granicznym.
Na mocy ugody i w ramach wymiany posiadłości między biskupem Wisławem a mistrzem krajowym pruskim Meinhardem z Querfurtu Krzyżacy odzyskali te ziemie w 1293 r. i rozpoczęli budowę zamku – siedziby komtura,  twierdzy granicznej, strażnicy strzegącej bezpieczeństwa przeprawy oraz symbolu potęgi i władzy zakonu rycerskiego.

Prace nad wznoszeniem właściwej – murowanej konstrukcji zamku zaczęły się około 1300 r. z inicjatywy komtura Konrada von Sacka. Zamek miał być połączeniem klasztoru i twierdzy. Warownia składała się z ukończonego około 1330 r. zamku wysokiego i przedzamcza (zwanego inaczej przedgródkiem lub zamkiem niższym), czyli części gospodarczej – ze stajniami, stodołami i spichlerzami. Miejsce budowy twierdzy wybrano bardzo starannie. Strome wzgórze, dostępne było jedynie od strony zachodniej. Widać było z niego nie tylko drogę do Torunia i Brodnicy i tereny na lewym brzegu Drwęcy, ale też grodziska w Ostrowitem i Nowogrodzie, a także zamek w Kowalewie Pomorskim.
Zamek wysoki pobudowano na planie czworoboku wokół wewnętrznego dziedzińca,  była to budowla czteroskrzydłowa, z ceglanymi murami, które wieńczyły blanki i umacniały przypory, z tzw. „wysoką” ośmioboczną wieżą  narożniku północno-wschodnim – w razie potrzeby ostatnim punktem obrony. W podziemiu wieży znajdował się okrągły dwupoziomowy, wentylowany loch, zaopatrzony w latrynę, który wykorzystywano jako więzienie. Wejście z traktu toruńskiego prowadziło przez przedzamcze – zabezpieczone fosą zewnętrzną, mostem zwodzonym, wieżą bramową, otoczone murami i wieżami basztowymi.
Z zamku niższego droga wiodła przez drugi most nad ocembrowaną suchą fosą wewnętrzną do parkanu zamku wysokiego. Tu – na tzw. międzymurzu – pobudowano dwie wolnostojące okrągłe wieże, pod koniec XIV wieku wyższą południową (można było się do niej dostać tylko za pomocą pomostu spuszczanego z zamkowego ganku), a na początku XV wieku niższą północną.
Wejścia na zamkowy dziedziniec strzegła ciężka brama, którą otwierał pilnujący drogi odźwierny. Jego izba mieściła się po prawej stronie granitowego ostrołukowego przejazdu, który kończył się portalem pod galerią otaczającą dziedziniec.
Na wypadek oblężenia pośrodku dziedzińca wykopano głęboką studnię (dziś zasypaną). Jak głosi tradycja, z zamkowych piwnic można się było wydostać podziemnymi przejściami, które prowadziły do kościoła i domów w mieście.
Parter zajmowały pomieszczenia gospodarcze – kuchnia, piekarnia, stajnia, warsztaty, dzięki czemu oblegany zamek mógł być niezależny od przedzamcza i dłużej stawiać opór. Początkowo otwartą galerię wokół głównego piętra łączyły z parterem tylko schody zwodzone.  W razie zagrożenia drewnianą galerię po prostu podpalano, odcinając tym samym wrogowi dostęp do wyższych kondygnacji. Ze względów bezpieczeństwa również skrzydła zamku nie były ze sobą połączone wewnętrznymi przejściami.
Na drugie piętro, które zajmowała załoga i gdzie przechowywano zboże i broń, można się było dostać z pierwszego ukrytymi w murach poszczególnych skrzydeł schodami, a stamtąd na ganki obronne, skąd ostrzeliwano wroga.

Zamek był również klasztorem, jego najważniejsze pomieszczenia trzykondygnacyjnego domu zakonnego znajdowały się na pierwszym piętrze. W najszerszym, południowym skrzydle mieściła się  kaplica, w której bracia codziennie się modlili, a także kapitularz, gdzie odbywały się narady. Ciekawostką jest, że w kaplicy pod wezwaniem św. Krzyża zastosowano – jako jedno z najwcześniejszych na terenie państwa krzyżackiego – trójprzęsłowe sklepienie gwiaździste. W murze kaplicy schowane były dwie celki pokutnicze z widokiem na ołtarz. Kapitularz, choć także trójprzęsłowy, przykryty został sklepieniem krzyżowo-żebrowym.
Mała sala pomiędzy kaplicą a kapitularzem służyła najprawdopodobniej za infirmerię, a przebywający w niej lżej chorzy mogli uczestniczyć w nabożeństwie dzięki trzem wąskim otworom w ścianie. Obok kaplicy w skrzydle wschodnim była zakrystia, a dalej refektarz i sień. W refektarzu jadano posiłki, grano w szachy oraz wyprawiano uczty.
Wspólna sypialnia braci zakonnych zwana dormitorium zajmowała północne skrzydło zamku, a w zachodnim znajdowały się prywatne  komnaty komtura.

Strategiczne znaczenie twierdzy rosło wraz z nasilającym się konfliktem polsko-krzyżackim. Stojącą na granicy Państwa Zakonnego warownię próbował zdobyć już w 1295 r. Władysław Łokietek z wojskami litewskimi. Atak zakończył się jedynie zniszczeniem pięciu podgolubskich wsi. Jeszcze dwukrotnie – w 1330 i w 1332 r.  – Łokietek wyprawiał się na ziemię chełmińską, bezskutecznie atakując Golub i inne okoliczne zamki.

Podczas wojny w latach 1409–1411 Zakon poniósł znaczne straty. W 1410 r. w bitwie pod Grunwaldem zginął m.in. golubski komtur Mikołaj de Roder, ale zamek nie odniósł większych szkód – prawie bez walki załoga poddała go Polakom.  

Trwający między Polską a Zakonem konflikt najmocniej odbił się na Golubiu i samym zamku w 1422 r. Król Władysław Jagiełło w tzw. wojnie golubskiej zdobył miasto i przystąpił do oblężenia warowni, która została ostrzelana przez artylerię.
Zdobyte szturmem przez wojska Jagiełły miasto i zamek i tak pod koniec 1422 r. zajęli Krzyżacy, przystępując do naprawy zniszczeń. Przy okazji długoletniej odbudowy, która obejmowała m.in. stropy i dachy, przebudowano nieco mury, uwzględniając zmiany techniki wojennej.

W 1454 r. Związek Pruski wypowiedział posłuszeństwo Państwu Zakonnemu, uznając za swego opiekuna i władcę króla polskiego. Doprowadziło to do wybuchu powstania i ataków na krzyżackie twierdze. Załoga zamku golubskiego poddała się praktycznie bez walki.
Kazimierz Jagiellończyk w trakcie wojny trzynastoletniej nakazał umocnić warownię, tak że w 1460 r. czeskie wojska najemne walczące po stronie polskiej przez dwa lata zdołały bronić się w niej przed atakiem zaciężnych wojsk krzyżackich.  

Około 1511 r. z polecenia Zygmunta Starego rozpoczęła się odbudowa i przebudowa zamkowych wnętrz  – jeszcze w dawnej stylistyce gotyckiej, choć zastosowane w kapitularzu stropy belkowe i polichromie we wnękach okiennych zapowiadały już nową epokę.
Prace remontowe nadzorował początkowo biskup chełmiński Jan Konopacki, a potem starostwo i opiekę nad zamkiem przejął Stanisław Kostka i jego potomkowie.

Gdy w 1611 r. król Zygmunt III Waza nadał starostwo golubskie swej siostrze, dawna krzyżacka twierdza, a potem siedziba starostów, zyskała rangę letniej rezydencji królewny. Anna Wazówna około 1623 r. zmieniła zamek-klasztor w renesansowy pałac, zastępując architektoniczne elementy obronne dekoracyjnymi. Przede wszystkim mury zwieńczono otynkowaną attyką, a w narożnikach postawiono okrągłe wieżyczki nakryte kopułkami. Na ścianach elewacji i attyk wykonano techniką sgraffitową figuralne ozdoby.
Skrzydła zamku przykryto jednospadowym dachem i blachą miedzianą. Zmieniono, poza kaplicą, wielkość oraz kształt okien i drzwi. Kapitularz ozdobiono malowidłami. Pomieszczenia drugiego piętra zostały powiększone, aby ulokować w nich dworzan i licznie odwiedzających rezydencję gości, w tym króla i jego dwór. Średniowieczna przybudówka przy wjeździe do zamku została podwyższona i przekształcona w pałacyk Anny Wazówny. Na zboczach zamku od południa powstały ogrody, gdzie królewna – interesująca się botaniką i praktykująca ziołolecznictwo – uprawiała rośliny i krzewy.
Po śmierci Anny Wazówny w 1625 r. zamek obejmowały kolejno: druga żona Zygmunta III Wazy, królowa Konstancja Austriaczka, po 1631 r. jej córka – królewna Anna Katarzyna, a w 1638 żona Władysława IV, Cecylia Renata. Od 1645 r. zarządzanie zamkiem przejmowały rodziny: Szczawińskich, Lubomirskich, Grudzińskich, Denhoffów i Wesselów.

Pustoszące cały kraj wojny szwedzkie (1626-1629 i 1655-1660) odcisnęły swoje piętno także na zamku golubskim, który został splądrowany. Dzięki lustracji starostwa w 1664 r. wiadomo, że zniszczenia obejmowały zamek, przedzamcze, ogród włoski oraz zwierzyniec. Nie wiadomo dokładnie, w jakim stopniu zamek ucierpiał podczas wojny północnej (1700–1721), po zakończeniu której przebudowano przede wszystkim wnętrza. Stropy belkowe zostały zakryte płaskimi dekorowanymi powałami, a w kapitularzu wybudowano kominek z dekoracyjnym zwieńczeniem, na którym umieszczono herb Fryderyka Denhoffa.
Podczas wojny siedmioletniej (1756–1763) w Golubiu i najprawdopodobniej także na zamku stacjonowali Rosjanie.
Dwie XVIII-wieczne wojny zrujnowały miasto i zubożyły jego mieszkańców, sam zamek – jak stwierdzono podczas lustracji w 1765 r. – wymagał nielicznych napraw. W ruinę obróciły się natomiast mury i zabudowania przedzamcza.

Pierwszy rozbiór Polski w 1772 r. odebrał Golub Polsce i włączył go do Prus. Zamek stał się siedzibą urzędu, w kaplicy odbywały się nabożeństwa luterańskie, a część pomieszczeń przeznaczono na mieszkania dla pruskich zarządców. Mimo to królowie pruscy nie dbali o zabytkową budowlę, która z upływem czasu zaczęła niszczeć.
Po drugim rozbiorze w  r. 1793 Prusy zagarnęły również Dobrzyń, który po wojnie prusko-francuskiej w 1807 r. znalazł się razem z Golubiem w granicach Księstwa Warszawskiego. Francuzi usunąwszy pruskich urzędników wykorzystali zamek, urządzając w nim lazaret, jednak nie zapobiegali postępującej dewastacji budowli.
Od 1815 r. Golub i Dobrzyń ponownie rozdzieliła granica – tym razem między dwoma zaborami – pruskim i rosyjskim. W 1817 r. zamek znacznie ucierpiał  z powodu nadleśniczego Richtera, który – wprowadzając się do prawego skrzydła – w ramach oszczędności rozebrał i wykorzystał jako opał drewnianą galerię. W 1831 r. zamek objął nowy dzierżawca, który zamieszkał na górnym piętrze, przeznaczając parter na obory, a na dziedzińcu urządzając gnojowisko. Od 1833 r. dawna krzyżacka twierdza pełniła także przejściowo funkcję więzienia.  
Nie odnawiany zamek powoli zamieniał się w ruinę, a dzieła zniszczenia dopełniał żywioł. W 1842 r. huragan przewrócił część attyki wschodniej na dach, wskutek czego zawaliły się sklepienia aż do samych piwnic. W 1867 r. w podobny sposób uległo zniszczeniu skrzydło północne i część południowego – w tym sklepienie gotyckiej kaplicy. Choć w złym stanie, zamek od 1883 r. służył jeszcze jako szkoła i mieszkanie dla nauczyciela.

Na początku XX w. zajęto się wreszcie stanem zamku i w 1904 r. przeznaczono  większą kwotę na niezbędne naprawy. Także w 1907 r. cesarz Wilhelm II, interesujący się architekturą zakonu krzyżackiego, znalazł środki na naprawę powstałych szkód.
W okresie międzywojennym aż do 1938 r. Golub i Dobrzyń należały wprawdzie już do Polski, ale znalazły się w różnych województwach, co nie sprzyjało ich rozwojowi.
W 1920 r. w zamku urządzono muzeum regionalne. Zabytek, jak opisuje polski protokół z 1921 r., znajdował się wówczas w złym stanie. Prac naprawczych wymagały zwłaszcza dachy, stropy i korony murów. Z barku funduszy ograniczono się  do rozebrania w 1926 r. grożących zawaleniem ścian – północnej i zachodniej oraz sklepienia zakrystii. Dopiero w 1937 r. przeprowadzono remonty dachu i niektórych pomieszczeń przeznaczonych dla muzeum. Odsłonięty i zabezpieczony został również gotycki portal do kaplicy.
Po wybuchu drugiej wojny światowej w 1939 r. zamek zajęły władze niemieckie. W latach 1941–1944 prowadzono tu obóz szkoleniowy dla młodzieży hitlerowskiej. Podjęte prace adaptacyjne – według projektu Hansa Riecherta z Gdańska – przerwały działania wojenne, w wyniku których część wnętrz uległa dewastacji.

W 1978 roku na zamku odbyła się jedna z pierwszych w Polsce rekonstrukcji historycznych. Zainscenizowano tam turniej rycerski. Obecnie mieści się tu muzeum, hotel i restauracja.

zamek_golubski2Dla grup - po wcześniejszej rezerwacji - możliwe jest zwiedzanie zamku nocą przy świetle pochodni, a na życzenie nawet w towarzystwie duchów.

Godziny otwarcia:
W sezonie (od 01 maja do 30 września) w godz. 9:00 do 19:00 (ostatnia grupa wchodzi o godz. 18:00),
poza sezonem (od 01 października do 30 kwietnia) w godz. 9:00 do 15:00


Kontakt: Zamek Golubski
ul. PTTK, 87-400 Golub-Dobrzyń
tel.: 56-683-24-66; e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.; www.zamekgolub.pl
© 2009-2014 Wypoczynet.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Projektowanie stron internetowych netsites.pl
Opublikowane na stronach Wypoczynet.pl informacje oraz ceny nie stanowią oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego.